Wizyta na planie "M jak Miłość"


Ach co to był za dzień!... Zapewne znany jest Wam serial telewizyjnej dwójki - "M jak Miłość". Znany z pewnością wśród żeńskiej części widowni, gdyż męska się do tego nie przyznaje ;-) Otóż w piątek 5 sierpnia 2005 r. podopieczni Fundacji Spełnionych Marzeń i oczywiście wierni fani "M jak Miłość" mieli niepowtarzalną okazję gościć na planie filmowym ich ulubionego serialu.


Na początku dowiedzieliśmy się, że nie jest to jedyne miejsce, gdzie kręcone są sceny do serialu, a niektóre z nich są w miejscach oddalonych od siebie kilka, a nawet kilkanaście kilometrów. Zaciekawieni dalszym ciągiem wydarzeń w życiu naszych serialowych bohaterów już, już mieliśmy dociekać ich dalszych losów... gdy na korytarzu pojawiła się Małgorzata Pieńkowska, czyli serialowa Marysia Zduńska. Pani Małgorzata podobnie jak jej serialowa bohaterka jest bardzo sympatyczną, pogodną i uśmiechniętą kobietą, niestety obowiązki pozwoliły jej jedynie na krótką pogawędkę, autografy i pamiątkowe zdjęcia.

My z kolei, wraz z panią Lucyną udaliśmy się na zwiedzanie ogromnej hali. Z zachwytem w oczach, niedowierzaniem i uśmiechem na ustach przechodziliśmy kolejno przez: biuro fundacji "Serce dziecka" gdzie spotkaliśmy Małgorzatę Kożuchowską (Hankę Mostowiak), mieszkanie Państwa Zduńskich, Marty Mostowiak oraz seniorów rodu Mostowiaków, czyli Barbary i Lucjana. Pani Lucyna cierpliwie odpowiadała na zadawane jej pytania i oprowadzała nas po wszystkich "mieszkaniach", a było co oglądać. Naszym "achom" i "ochom" zdawało się nie być końca. Nie obyło się bez pamiątkowych zdjęć, np. na kanapie państwa Zduńskich czy w budzącej zachwyt kuchni Mostowiaków oraz na wielkim wspaniałym łóżku w sypialni Hanki i Marka. Niektórzy spośród uczestników naszej wyprawy byli nawet zainteresowani zawartością lodówek swoich bohaterów… w końcu nie często zdarza się taka okazja ;-)

Wychodząc z planu filmowego udało nam się spotkać Kacpra Kuszewskiego, znanego nam z serialu jako Marek Mostowiak oraz Cezarego Morawskiego czyli Krzysztofa Zduńskiego. Wizyta na planie filmowym sprawiła wszystkim ogromną frajdę. Teraz oglądając serial będziemy mogli powrócić wspomnieniami do tego wspaniałego dnia, a na dowód wszystkim niedowiarkom po prostu pokazać zdjęcia...


"M jak Miłość" od kuchni